karczownik ziemnowodny

Katalog wyszukanych fraz

Książki-moja pasja

Temat: Krety czy inne gryzonie

karczownik ziemnowodny to gryzoń, który podobnie jak kret kopie podziemne korytarze, które na powierzchni przypominają kretowiska.
Karczownik, w przeciwieństwie do owadożernego kreta pobiera pokarm roślinny...
także odpowiada za większość szkód wśród naszych warzyw

jak wobec tego pozbyć się tego paskudztwa?
Źródło: szkodnik.info/viewtopic.php?t=23



Temat: Najgroźniejsze szkodniki w sadach
Najgrożniejszymi szkodnikami w sadach są karczowniki ziemnowodne, a w ogrodach i sadach norniki polne i myszy (szczególnie mysz polna i domowa).
Źródło: szkodnik.info/viewtopic.php?t=86


Temat: Krety czy inne gryzonie
karczownik ziemnowodny to gryzoń, który podobnie jak kret kopie podziemne korytarze, które na powierzchni przypominają kretowiska.
Karczownik, w przeciwieństwie do owadożernego kreta pobiera pokarm roślinny...
także odpowiada za większość szkód wśród naszych warzyw
Źródło: szkodnik.info/viewtopic.php?t=23


Temat: Nornice
" />9.1. ŚRODKI STOSOWANE DO ZWALCZANIA GRYZONI W SZKÓŁKACH LEŚNYCH:

Normix GR(FSC) , NORMIX-AT GR(FSC)

(FSC) – stosowanie środka niezalecane w lasach certyfikowanych przez FSC
– wykładać w porcjach po 15-40 g do otworów zamieszkałych nor gryzoni (nie zadeptując korytarzy), do rurek drenarskich lub odkrywek w ziemi o wymiarach ok. 20x20x15 cm zamaskowanych deską, darnią, itp.
– punkty trucia umieszczać co 5-10 m bezpośrednio na ścieżkach przebiegu gryzoni lub przy otworach nor tak, aby jeden punkt przypadał na około 40 m2 powierzchni.
– stosować rozsiewaczem nawozowym lub siewnikiem z podniesionymi redlicami bezpośrednio na powierzchnię gleby pokrytą roślinami,
– wykładać doglebowym dozownikiem ciągnikowym w międzyrzędziach lub dozownikiem ręcznym Normix w pobliżu pni drzew tj. w miejscach gnieżdżenia się nornika polnego i karczownika ziemnowodnego.
Zalecana dawka: gdy liczebność gryzoni jest niska – 4-6 kg/ha
gdy liczebność gryzoni jest wysoka – 8-12 kg/ha
W miarę potrzeby trutkę uzupełnić, ale nie częściej, niż co 7-10 dni.

Uwagi:
• Nie stosować środków na glebę nie pokrytą roślinami oraz na obrzeżach pól.
• Terenów traktowanych środkiem nie kosić przed upływem 14 dni oraz nie wpuszczać na nie zwierząt gospodarskich przez okres 1 miesiąca od ostatniego przeprowadzonego zabiegu.
• Po zakończonym zabiegu zwalczania gryzoni punkty trucia zlikwidować, a nie pobrany przez gryzonie środek zutylizować.
• Martwe gryzonie zjedzone przez zwierzęta lub ptaki mogą być dla nich szkodliwe. Znalezione martwe gryzonie zebrać nie później
niż po 7 dniach od wyłożenia trutki i zutylizować. Jest to szczególnie ważne wówczas, gdy środek wykładano na polach w
pobliżu zabudowań lub w szkółkach leśnych.
• Nie dopuścić do przedostania się środków do zbiorników i cieków wodnych.


źródło: http://www.lp.gov.pl/media/biblioteka/o ... ie2008.pdf
Źródło: forumogrodnicze.info/viewtopic.php?t=15894


Temat: Akcja
" />


Rezerwaty Wyspy Zawadowskie i Ławice Kiełpińskie objęto ochroną jako rezerwaty przyrody zarządzeniem Ministra Leśnictwa i Przemysłu Drzewnego z dn. 31 grudnia 1998 r. (Dz. U. 98. 166. 1224)
Powierzchnia całkowita rezerwatu Wyspy Zawadowskie wynosi 530,28 ha, w granicach Warszawy pozostaje 184,72 ha.
Powierzchnia całkowita rezerwatu Ławice Kiełpińskie wynosi 803 ha, w granicach Warszawy pozostaje 88,26 ha.

Rezerwat przyrody Wyspy Zawadowskie - faunistyczny rezerwat przyrody utworzony w 1998 r., położony na południowym skraju Warszawy (w dzielnicach Wilanów oraz Wawer), w gminie Konstancin-Jeziorna oraz na terenie miasta Józefów w województwie mazowieckim. Zajmuje powierzchnię 530,28 ha. Obejmuje wyspy, mielizny i piaszczyste łachy oraz wody płynące Wisły.

Celem utworzenia rezerwatu była ochrona ekosystemów wodnych w korycie środkowej Wisły, o charakterze naturalnym lub zbliżonym do naturalnego. Jest to miejsce gniazdowania i żerowania rzadkich gatunków ptaków oraz ostoja zwierząt związanych ze środowiskiem wodnym. Ponadto obszar ten ma duże walory krajobrazowe.

Rezerwat należy do krajowej sieci ekologicznej ECONET-POLSKA.

Flora

Łachy, ławice i wyspy tworzą się naturalnie w korycie rzeki, corocznie zmieniając swoją rzeźbę i położenie. Roślinność na wyspach oraz wzdłuż brzegów Wisły to nadrzeczny las łęgowy. Szata roślinna jest zróżnicowana: od wysokopiennego łęgu z dominującą wierzbą i topolą oraz domieszką wiązów, olszy szarej i klonu jesionolistnego, przerośniętą pnączami i roślinnością zielną, po wikliniska z podrostami drzew i nawłocią oraz inną wysoką roślinnością zielną.

Fauna

Na łachach i wyspach znajdują bezpieczniejszą ostoję zwierzęta wypierane z brzegów rzeki. Podstawowe 6 gatunków ptaków lęgowych, dla których ochrony utworzono rezerwat, to:
mewa śmieszka
mewa pospolita
rybitwa rzeczna
rybitwa białoczelna
sieweczka rzeczna
sieweczka obrożna.

Ponadto na terenie rezerwatu gniazdują: brodziec piskliwy, zimorodek i tracz nurogęś, a prawdopodobnie również mewa srebrzysta i ostrygojad.

Mielizny i płycizny z żyznymi namułami są dobrymi miejscami do żerowania dla ptaków siewkowych, np. biegusa zmiennego, które zatrzymują się tu podczas migracji. Ponadto podczas przelotów i zimą pojawiają się tu (niekiedy bardzo licznie) czaple (siwe, białe i nadobne, kaczki, tracze, nury i kormorany, a także drapieżne bieliki.

Wśród lęgowych ssaków na terenie rezerwatu obserwowano: bobry, wydry, karczowniki ziemnowodne i inne. Ponadto występuje tu wiele gatunków płazów, gadów i ryb (m.in. osiągający duże rozmiary sum europejski), a z bezkręgowców m.in. motyle paź królowej i trociniarka czerwica.

Zakazy

Na podstawie rozporządzenia powołującego rezerwat można wyróżnić następujące zakazy:
polowania, chwytania, płoszenia i zabijania dziko żyjących zwierząt, niszczenia nor i legowisk zwierzęcych, gniazd ptasich i wybierania jaj
wyjątek: prowadzenie zrównoważonej gospodarki rybackiej oraz wędkowanie (tylko uprawnieni członkowie PZW)
pozyskiwania, niszczenia lub uszkadzania drzew i innych roślin
wyjątek: wycinka młodych drzew i krzewów wkraczających na otwarte przestrzenie, prowadzona zgodnie z planem ochrony
wyjątek: wycinanie wikliny w terminach uzgodnionych z wojewodą
zmiany stosunków wodnych
palenia ognisk
zakłócania ciszy
wysypywania, zakopywania i wylewania odpadów lub innych nieczystości, innego zanieczyszczania wód, gleby oraz powietrza
wstępu na tereny rezerwatów przyrody, w tym zakaz poruszania się pojazdami poza drogami dopuszczonymi do ruchu
wyjątek: żegluga i spław, ale tylko po oznakowanym szlaku i bez możliwości przybijania do wysp, kęp i łach
wyjątek: prowadzenie badań naukowych za zgodą wojewody
poboru piasku (z wyłączeniem „prac utrzymaniowych” prowadzonych przez administratora wód)

Zakazy te nie dotyczą prowadzenia akcji ratowniczych i wykonywania zadań z zakresu obronności państwa.
Źródło: quadzik.com/forum/viewtopic.php?t=1426


Temat: Forum zaatakowały Pokemony! Urządzam polowanie!
" />Deratyzacja



Opracowujemy i wdrażamy indywidualne, zgodne z polskim prawem, programy ochrony obiektów przed szkodliwymi, kręgowymi zwierzętami lądowymi i okołowodnymi, z zachowaniem okresów i obszarów ochronnych gatunków będących pod częściową ochroną, z poszanowaniem naturalnego behawioryzmu* i przepisów o ochronie środowiska.

*Behawioryzm: przystosowanie do warunków środowiska, sposoby żerowania, etapy reakcji adaptacyjnych, pamięć, uczenie się i nawyki gryzoni, eksploatacja terenu i zdobywanie pokarmu, organizacja stada, przekazywanie informacji, wabienie i odstraszanie gryzoni, sposoby regulacji liczebności gryzoni w warunkach normalnych, synantropizm poszczególnych gatunków gryzoni.

1. Rodzaje gryzoni-szkodników i innych szkodników zwierzęcych, które, w ramach higieny sanitarno-epidemiologicznej, weterynaryjnej i ochrony roślin, zwalczamy i/lub przed którymi zabezpieczamy lub usuwamy z chronionego obiektu/obszaru:

* Gryzonie myszowate (szkodniki sanitarne i żywności):
o Mysz polna
o Mysz domowa
o Mysz zaroślowa
o Mysz leśna
o Badylarka
o Szczur śniady
o Szczur wędrowny
* Gryzonie nornikowate ( szkodniki upraw)
o Nornica ruda
o Karczownik ziemnowodny
o Darniówka
o Nornik zwyczajny ( polnik)
o Nornik bury
* Owadożerne kretowate
o Kret (szkodnik upraw)
* Inne
o Pokemony

2. Zakres usług i zabezpieczeń:

* Tępienie gryzoni w pomieszczeniach użytkowych za pomocą środków chemicznych
* Deratyzacja - programy i systemy kontroli gryzoni myszowatych wg GMP, GHP, IPM, HACCP
* Projektowanie, instalacja, obsługa i nadzór systemów ochrony przed gryzoniami-szkodnikami sanitarnymi i żywności
* Monitoring (kontrola aktywności gryzoni, kordony sanitarne)
* Współpraca z systemami zapewniania jakości w ujęciu duńskim, holenderskim, brytyjskim i amerykańskim
* Zabiegi doraźne
* Deratyzacja gazowa
* Higiena sanitarna
* Zwalczanie gryzoni-szkodników żywności i sanitarnych
* Ochrona przed gryzoniami-szkodnikami sanitarnymi i żywności
* Deratyzacja w HACCP - systemach zapewniania jakości w przetwórstwie rolno-spożywczym i przemyśle farmaceutycznym
* Profilaktyka i zwalczanie zagrożeń sanitarnych
* Doradztwo techniczne, szkolenia i consulting:
o Gryzonioszczelność (ratproofing)
o Kontrola gryzoni (Pest Control)
o Zintegrowane zapobieganie, zabezpieczanie i zwalczanie ( Integrated Pest Management-IPM)
o Diagnostyka i identyfikacja infestacji
o Dokumentacja, procedury
* Diagnozy i procedury sanitarne
* Zapobieganie i zwalczanie skażeń biologicznych
* Odstraszanie ( powstrzymywanie, wykluczanie) i kontrola gryzoni
* Usuwanie gryzoni ( szczury, myszy) i ich gniazd
* Utylizacja
* Czyszczenie, dezynfekcja, dezynsekcja i deratyzacja komór i zsypów.
* Deratyzacja rolnicza i w ochronie roślin
* Deratyzacja na terenach wysypisk śmieci
* Usługi nietypowe
(oczyszczanie forumowisk)
Źródło: lith.nerwica.com/viewtopic.php?t=6537


Temat: Jakie ciekawe zwierzaki widzieliście w naszym kraju ?
" />Ja Wam opowiem o zwierzętach, które spotkałem, ale tylko tych ciekawszych:

SSAKI
Niedźwiedzia - po słowackiej stronie, ale przy samej polskiej granicy w Bieszczadach. Uciekał w górę po stoku, jak mnie zobaczył. Potem spotkałem drugiego w nocy i nie było mi wesoło . Chodziłem też kiedyś, ale wcześniej, po niedźwiedzich ścieżkach. Byłem wtedy młody i głupi, bo to jest niebezpieczne (niedźwiedziowi się wydaje, że ktoś go śledzi, zaczaja się... a potem taki ktoś nie ma już ochoty na łażenie za niedźwiedziami).

Rysia - słyszałem raz jego warkot, jak jeszcze byłem dzieckiem i poszedłem z bratem na górę za wsią. Pewnie polował na kury. Śladów bytności rysia to nie zliczę, ile razy je widziałem. Widziałem też sarnę, upolowaną przez rysia w Puszczy Bolimowskiej u wodopoju. Nawet sfotografowałem ją. Płynę sobie rzeczką pontonem, a tu coś strasznie cuchnie... Sprawdziłem wiatr (ta metoda nigdy mnie nie zawiodła), a to sarna z wygryzionym kuprem.
Wilka to tylko słyszałem. Obozowałem kiedyś na Bagnach Biebrzańskich. Był to czas bukowiska łosi. Wszędzie było słychać ich stękanie, wył wilk, szczekały lisy, a wkoło latał puchacz i wołał ponurym głosem: Hou! Hou! Rano też się odzywały cietrzewie. Łajna wilcze widywałem mnóstwo razy.

Jeleni, saren, dzików też nie zliczyć, ile widziałem, łosi również trochę. W Puszczy Piskiej co chwilę dosłownie włazi się na jelenia. Minus tego jest taki, że w tych okolicach, gdzie jest dużo jeleni, latem niemal nie da się chodzić po lesie, bo robi się "Syberia" - niesłychane zatrzęsienie owadów krwiopijnych, zwłaszcza gzów. Jeśli gdzieś gzów jest więcej niż bardzo dużo, wtedy wiadomo, że w pobliżu są jakieś kopytne.
Natomiast sarnę widziałem z pięciu metrów (Puszcza Piska), dzika z siedmiu, a jelenia spotkałem z półtora metra. Był tak blisko, że bałem się, żeby się na mnie nie wpakował i mi czegoś nie zrobił, więc nadepnąłem szyszkę, żeby uciekł. Ten jeleń to był nocą, a sarna i dzik w dzień, ale miałem pecha, bo nie wziąłem aparatu fotograficznego. Potem jednak zacząłem zawsze brać ze sobą aparat i dzięki temu pstryknąłem z bliska łosia, który był w takiej mniej więcej odległości ode mnie, jak ten dzik. Jeśli chodzi o dziki, to raz napotkałem ogroooomnego odyńca w lesie koło mnie.
Widziałem też parę razy kozicę w Tatrach.
Żubrów widziałem tylko tropy, jak dotąd. Ale też mało mnie było na terenach, gdzie żubry występują. Byłem wprawdzie w Puszczy Białowieskiej, ale w złą pogodę do żerowania. Zwierzęta siedziały po ostojach i tylko raz trafiliśmy na samotną łanię, bo przypadkiem weszliśmy na ostoję.
Bobry też się widziało (na Suwalszczyźnie) i susły perełkowane takoż (Tyszowce na Lubelszczyźnie). Z ciekawostek widziałem wiewiórkę brązową w lesie liściastym na górze w Alwernii pod Krakowem. Widziałem szarą mysz zaroślową i szczura śniadego, karczownika ziemnowodnego i zdziczałe nutrie.
Króliki widziałem, ale w Anglii, nie w Polsce. W ogóle teraz z królami dzikimi jest u nas krucho, bo zbyt rozrodziły się populacje małych drapieżników, zwłaszcza lisów.
Z ciekawych łasicowatych wymienię przede wszystkim gronostaja (biegło coś takiego podobnego do wiewiórki, tylko z mniej puszystym, ciemno zakończonym ogonem, drogą między Zakopanem a Kościeliskami). Widziałem też wydrę (w porcie na Żeraniu w Warszawie).
Widziałem też ryjówki, i to żywe, co się nieczęsto zdarza. Raz na Orawie tylko jak przelatywała, a raz w lesie niedaleko mnie przez dłuższy czas obserwowałem, jak sobie skakała po śniegu. Krety widziałem, ale nieżywe.
Takich tam, jak kuny domowe, lisy, nietoperze, jeże albo zwykłe myszy czy nornice, to ja w ogóle nie liczę. Kiedyś nocą jechałem szosą przez Pomorze Zachodnie (złapałem taksówko-stopa, bo się musiałem szybko dostać nad Drawę - ale to osobna przygoda). Spotkałem wtedy przechodzące przez szosę 3 kuny domowe (jedna z gryzoniem w pysku), lisa i sarnę. Od tego czasu straciłem zupełnie szacunek do kamionek. A lisów z kolei mnóstwo widziałem na Bagnach Biebrzańskich.
Źródło: kryptozoologia.pl/forum/viewtopic.php?t=512