karta urlopowa dla kierowcy

Katalog wyszukanych fraz

Książki-moja pasja

Temat: karty urlopowe
witam!!!
jestem nowy na forum
witam wszystkich forumowiczów

Mam do Was pytanie: Jakie maja być karty urlopowe dla kierowców w transporcie krajowym w 2008 roku.
do tej pory uzywalem tych pomaranczowych w ksztalcie tarczki tacho. ale slyszalem na CB ze te (pomaranczowe) maja juz nie obowiazywac.
prosze o odpowiedzi i zgory dziekuje


Pozdrawaim Marcin:)
Źródło: forum-muzyczne.net/index.php?showtopic=102695



Temat: karty urlopowe
W oparciu o art. 5 Dz. U. z 2007 r. Nr 192, poz. 1381 - od 3 listopada 2007 r. obowiązuje przy przewozach drogowych nowy wzór zaświadczenia, tj. tzw. karta urlopowa kierowców, którą tylko należy wypełniać na komputerze.
Poniżej podaję linki do stron internetowych, na których można pozyskać owe zaświadczenia:

http://ec.europa.eu/transport/road/policy/...tivities_pl.doc

http://eur-lex.europa.eu/LexUriServ/site/p...4pl00140015.pdf

Źródło: forum-muzyczne.net/index.php?showtopic=102695


Temat: zawód kierowcy samochodu ciężarowego
Z całym szacunkiem dla Cyryla wuznaniu jego zasług dla transportu drogowego w polsce, jestem kierowcą i na co dzień jeżdżę cysterną, wiem jak powinno być a jak jest, istnieje coś takiego jak karty urlopowe i inne przekręty, nieraz musiałem jechać przez 15 godzin bo "czas gonił". To o czym mowa to mżonki, przepisy to jedna rzecz a życie weryfikuje to na swój brutalny sposób.
Wiem jak pownno być ale jak jest też wiem, a czya to wina nie wiem ;-), ale ja muszę pracować i zarabiać na życie mam na utrzymaniu rodzinę, jeśli ktoś jest w tak konfortowwej sytuacji że może sobie wybierać miejsce pracy to mu zazdroszczę ja osobiście próbuję znaleźć coś "na poziomie" ale wieżcie mi nie jest to takie proste, a czyja to wina napewno nie moja możecie mi wieżyć że chciałbym pracować jak człowiek a że jestem kierowcą no cóż to mój problem prawda.
Sam mówię że jak pielęgniarką nie odpowiada ich płaca to mogą sobie zmienić pracę ale wiem że to nie takie proste tak samo ja jestem kierowcą i to nie sprawa przekwalifikowania tylko podejścia tych "wielkich biznesmenów" którym słoma z butów wystaje.
Źródło: forum-muzyczne.net/index.php?showtopic=17173


Temat: zawód kierowcy samochodu ciężarowego
Jeżeli prowadzenie pojazdu nie ma charkteru pracy, to znaczy:
- jeżeli prowadzisz pojazd kampinkowy o DMC ponad 7,5T a z zawodu jesteś powiedzmy kucharzem lub pisarzem, to wiadomo.
- jeżeli prowadzisz pojazd kolekcjonerski (zabytkowy samochód ciężarowy, czy pojazd wojskowy o DMC ponad 7,5T) i z zawodu jesteś właścicielem firmy, bądź na codzień wykonujesz zawód inny to nie.
-wystarczy, że bierzesz udział w jakiejś imprezie jako dziennikarz i w tej imprezie jest trzydniowa jazda po Polsce samochodami ciężarowymi normalnie obciążonymi. w takim przypadku według mnie też są wymagania jak dla zawodowego kierowcy ciężarówki.
bo jeżeli ładunek na skutek złego zabezpieczenia wypadnie ze skrzyni ładunkowej i będą ofiary, to dziennikarz wystarczy, że powie: "Panowie ja nigdy nie jeździłem zawodowo, nic nie wiem o zabezpieczaniu, bo się z tym nigdy nie zetknąłem." i już jest niewinny.
wtedy obowiązują Cię takie same wymagania jak kierowcę, czyli tarczki, jako że wcześniejszych nie masz karta urlopowa zaświadczająca, że pracowałeś na stanowisku innym niż kierowca, oraz odpowiadasz za stan techniczny pojazdu, ładunku i zabezpieczenie tego ładunku, co powinnieneś sprawdzić przed każdą jazdą w ramach OC (obsługi codziennej).

jeżeli więc zarobki kierowcy są przelewane na konto żony to można uważać, że transport jest niezarobkowy?
jeżeli wozisz na potrzeby własnej firmy to też trzeba mieć taki kurs i oczywiście badania.
Źródło: forum-muzyczne.net/index.php?showtopic=17173


Temat: Wypadki komunikacyjne
Jeździłem 4 lata w MZK a potem prawie 5 w turystyce. Było to za czasów kiedy nie byliśmy jeszcze w UE. Wtedy na zachodzie obowiązywały te przepisy o czasie pracy co teraz są u nas (8-9 godz) , a w Polsce wtedy maksymalny czas pracy kierowcy był 14 godz. na dobę. Jak jechaliśmy na zachód to wszyscy kierowcy mieli karty urlopowe (zaświadczające że kierowcy byli ostatnie dni na urlopie) bo tarczki z polski (kierowca musi mieć je z ostatnich 7 dni) nie nadawały się do pokazania zachodniemu policjantowi. Wiedzieli o tym wszyscy ale nikt nic nie robił. Teraz też jest parodia. Rozbity autobus z tego co widziałem w telewizji był autobusem liniowym. Jedzie po określonej trasie i ma być na czas w danym miejscu. Nikt z Ispekcji Drogowej nie zainteresuje się że ten rozkład przez cały rok jest taki sam. O ile przy dobrej pogodzie kierowcy jako-tako wyrabiają w czasie o tyle w deszcz już nie. Nie mówię nic już na temat zimy. Przy wydawaniu licencji na przewozy "liniowe" nikt nie sprawdza czy realne jest przejechanie tej trasy w podanym czasie. Ważne jest że klient wpłacił kasę i dostał papier. Następna sprawa wpływająca na czas pracy kierowcy to pasażerowie którzy uważają że zapłacili i będą robić co chcą. Stawaliśmy na postój. Podajemy pasażerom że przerwa będzie trwała 30 min. Ostatni wrócili do autokaru po 50 minutach. Potem te 20 min. trzeba nadrobić , bo inaczej trzeba będzie stanąć 50 km. przed hotelem i odstać przepisowe 10 godz. , lub przekroczyć maksymalny czas pracy. Polskie firmy turystyczne chcą zapłacić grosze za wozokilometr , i to jest efekt że oszczędza się na kierowcach (jedzie 1 zamiast 2-ch) , aby taki kurs przyniósł jeszcze jakieś zyski. Następną sprawą są polskie drogi. Jadąc na zachodzie we dwóch robiliśmy na swoich 8 godzinnych zmianach do 1500 km. W polsce 2 kierowców nie chcąc przekroczyć czasu pracy zrobią 500-600 km. Nie pomogą nawet najlepsze szkolenia , jeżeli kierowcy będą jeździć przemęczeni. Ludzie muszą zrozumieć że lepiej dla własnego bezpieczeństwa , zapłacić więcej za podróż (zrobić nocleg po drodze , co nabija koszty) niż jechać do upadłego , i aby było tanio.
Źródło: wawkom.waw.pl/forum/viewtopic.php?t=2220


Temat: Wyższych płac i emerytur
Wyższych płac i emerytur


ZNP nie odpuści

Rząd planuje, że tylko starsi nauczyciele nadal będą odchodzić na emeryturę pięć lat wcześniej. Młodsi będą musieli pracować, tak jak pracownicy innych branż – do 60-65 lat. Rząd zamierza też dokończyć reformę emerytalną z 1999 r., która zakłada cięcie uprawnień emerytalnych, przede wszystkim wcześniejszych emerytur.

Z ponad miliona osób uprawnionych do wcześniejszej emerytury zachować je ma jedynie 140 tys. pracujących w najcięższych warunkach, np. hutnicy. Stracą to prawo nauczyciele. Obecnie mogą przechodzić na emeryturę po 30 latach pracy w szkole, bez względu na wiek. Karta Nauczyciela gwarantuje emeryturę w wieku 55 lat (kobiety) i 60 lat (mężczyźni), o ile przepracowali w szkole co najmniej 20 lat oraz dodatkowo 10 lat poza szkolnictwem. Rząd chciałby, aby ten zapis w Karcie Nauczyciela przestał obowiązywać do końca roku. Nowy system obowiązywałby od 2009 r. Wyjątek będzie uczyniony dla nauczycieli, którym do emerytury brakuje tylko kilku lat. Przewidziana jest jednak dla nich nie wcześniejsza emerytura, a specjalny płatny urlop nauczycielski – maksymalnie pięcioletni. Nie wiadmo, ile wyniosłaby kwota urlopowa.

– Związek Nauczycielstwa Polskiego nie godzi się na te projekty. Mamy dwa główne postulaty – mówi przewodnicząca ZNP w województwie lubuskim Bożena Mania. – Musi być utrzymany dotychczasowy system emerytalny i muszą być znacząco podwyższone płace nauczycieli. NIe może być tak, że ktoś, kto znalazł się w naszym specyficznym zawodzie i stosownym do tego systemie emerytalnym miał reguły zmieniane w czasie pracy. To niesprawiedliwe i bezprawne – podkreśla szefowa lubuskiego ZNP. W najbliższy poniedziałek w Warszawie zbiorą się w tej sprawie władze związku.

Związkowcy są zdezorientowani kolejnymi nieprzemyślanymi inicjatywami i zwrotami rządu, które – w ich opinii – mają często charakter ruchów pozornych i działań zastępczych. Na przykład forsowana przez minister Hall zmiana terminów ferii to pomysł kilku dolnośląskich nauczycieli, pozbawiony szerszych analiz, który według resortu edukacji powinien wejść w życie już w roku szkolnym 2010-2011. Brak też spójności między projektami poszczególnych resortów. Na wczorajszym posiedzeniu Komisji Trójstronnej minister pracy Jolanta Fedak zaproponowała emerytury pomostowe tylko osobom pracującym w szczególnych warunkach lub które wykonują zawody o szczególnym charakterze, wymagające nieprzeciętnej odpowiedzialności i sprawności psychofizycznej. Według niej są to tylko górnicy, strażacy, kierowcy autobusów oraz maszyniści, lecz nie nauczyciele. Wicepremier Pawlak stwierdził, iż celem rządu jest „tworzenie zachęt do dłuższej pracy zawodowej”. Wciąż propagowany jest też pomysł „bonu oświatowego”, prywatyzacji oświaty i wycofywania się samorządu z roli organizatora i zarządcy oświaty na swym terenie (pisaliśmy o tym w „TRYBUNIE” na przykładzie Jarocina). Nadal nie ma natomiast konkretnego programu dojścia do wyższych płac w oświacie.

Tymczasem nauczycielskie związki zaczynają się porozumiewać, czego przykładem może być wspólne wystąpienie 28 marca br. ZNP i nauczycielskiej „Solidarności” na sesji Rady Powiatu Głogowskiego. Starosta Anna Brok stwierdziła w odpowiedzi, że dopiero analizuje budżet, a odpowiedzialny za oświatę katecheta Waldemar Hass powiedział, że nie ma pieniędzy na podwyżki i opuścił salę obrad. Determinacja nauczycieli narasta. Nie mają się dokąd cofnąć, ale dotychczasowe metody protestu – nauczycielskie marsze – nie robią już wrażenia na rządzących, a ponieważ zbliżają się matury, pojawia się perspektywa strajków.


--------------------------------------------------------------------------------

(*)Zbigniew Partyka Trybuna
Źródło: dobrynauczyciel.fora.pl/a/a,100.html


Temat: Wprowadzenie czasu pracy wirtualnego kierowcy
na pewno nie będzie to ograniczenie w wysyłaniu zleceń na dzień.
Takie rozwiązanie byłoby wręcz naganne w stosunku do założenia.

Z racji tego, że spedytorzy są niecodziennie dostępni dozwolone jest wystawienie kilku zleceń jednocześnie dla jednego kierowcy z zachowaniem różnicy dat wykonania zleceń. Wówczas spedytor ma spokój a kierowca ma co robić.

Jak wiecie, kierowca zawodowy ma określony w KP maksymalny tygodniowy czas pracy, oraz czas wypoczynku, więc zwrócimy się w stronę zegarka aby móc wprowadzić pojęcie czasu pracy do naszej firmy- uwaga na pewno wejdą w życie słynne w świecie polskich kierowców karty urlopowe.

A więc jak to będzie wyglądało... Kierowca może jechać 9h dziennie, dwa razy w tygodniu po 10h jeżeli po tej jeździe ma 11h nieprzerwanego postoju...
Czyli my też będziemy jeździć w różnych systemach zachowując normę o tygodniowym czasie pracy kierowcy jak również jego wypoczynku.

Oczywiście nie będzie to realne 9h bo nikt nie jest w stanie takiego czasu wyrobić przed komputerem- wiadomo, szkoła, praca, obowiązki.
Dlatego też zostanie zastosowany wydaje mi się perfekcyjny przelicznik godziny prawdziwej na godzinę nasza, odpowiadającą pewnemu ułamkowi godziny realnej.

Czas który poświęcacie na szkołę lub inne obowiązki można wówczas traktować jako realną pauze, bowiem Wasz zestaw stoi a Wy razem z nim.

Przelicznika nie podaję gdyż na 99% przed swoim opublikowaniem znajdę go w innej VSce, dlatego też cała instrukcja zostanie przesłana kierowcą poprzez spedytorów. Kiedy- myślę, że od przyszłego tygodnia będziemy mogli jeździć już wg norm prawnych.

Jakie cele?
Sami wiecie, że nie zawsze kierowca w życiu może jechać tyle ile by chciał, wiecie, że niekiedy gonitwa z czasem bierze górę i motywuje kierowcę do kombinacji oraz wyboru najlepszej opcji systemu czasu pracy. Wiecie, że poprze ograniczenia czasu pracy przewoźnicy mają ograniczoną ilość/możliwość wykonania zleceń.
Chciałbym abyśmy mogli zacząć chwalić się zgodnością z Kodeksem Pracy jednocześnie, poniektórych demotywując wprowadzając im jakieś ograniczenia w zabawie.
Jednakże dążąc do profesjonalizacji naszego przedsięwzięcia myślę, że to rozwiązanie będzie jednym z innowacyjnych rozwiązań jakie są odnotowane w naszej firmie.

W końcu pojęcie pauza nabierze swojego prawdziwego wymiaru. Naciąganie tacho, kombinację itd.

Tak jak wszędzie tutaj też będziemy musieli zastosować przelicznik i bezkonfliktowe przełożenie czasu rzeczywistego na czas grania- ustalony on będzie wg średniej odległości jaką jest w stanie pokonać kierowca w ciągu czasu pracy. Tak będzie dobrany, że spokojnie będziecie mogli pokonywać realne odległości wg realnych zasad pracy w odpowiednio przeliczonym czasie.

Domyślam się, że z czasem się nie spodoba pomysł, ale ten element akurat będzie odpowiadał wielu czynnikom, nie tylko podwyższeniu standardu firmy ale również uzasadnionych ograniczeniach zarobkowych, oraz zleceń wykonywanych w miesiącu- co wzmocni pozycję realności naszej całej symulacji.
Źródło: europalmyravs.c0.pl/forum/viewtopic.php?t=659


Temat: Na wakacje autem z wypożyczalni
Coraz tańsze bilety lotnicze sprawiają, że także na wakacje zagranicą chętnie podróżujemy samolotem. W tej sytuacji problemem może być brak mobilności w wymarzonym kurorcie, jednak w takich przypadkach z pomocą przychodzą nam wypożyczalnie samochodów.

Sezon urlopowych wyjazdów w pełni. Szczęśliwcy, którzy tego lata wybrali wypoczynek poza Polską, mogą pomyśleć o wynajmie samochodu bądź też jednośladu i odkrywaniu miejscowych atrakcji turystycznych według własnego uznania.

Jak i gdzie?

Rozbudowane zaplecze turystyczne oraz mnogość ofert poszczególnych wypożyczalni – w większości europejskich kurortów - zapewnia nam swobodny wybór środka transportu oraz jego ceny. Faktem jest, że międzynarodowe wypożyczalnie typu Avis, Hertz, Sixt, Europcar, są droższymi alternatywami niż lokalne firmy „rent a car”, ale przejrzystość umów, szeroka paleta aut oraz szereg innych udogodnień znajduje uznanie wśród klientów z grubszym portfelem.




Turyści, którzy nie chcą specjalnie uszczuplać wakacyjnego budżetu, na pewno znajdą coś dla siebie w mniejszych firmach, których nierzadko bywa kilkanaście w jednej miejscowości. Wybór, choć nie jest tak szeroki, zazwyczaj podyktowany jest ceną, która w większości przypadków odgrywa niebagatelną rolę.

Poza tym, kiedy nie ma dużego zainteresowania wśród turystów, małe firmy chętniej idą na ustępstwa względem klienta. Ale w sytuacji ewentualnych szkód, nie są już tak ugodowe i musimy się liczyć z dużymi kosztami napraw, szczególnie wtedy, gdy powstały uszczerbek nie był uwzględniony w umowie czy ubezpieczeniu.

Inaczej wygląda sprawa w markowych wypożyczalniach, których ceny są stałe, ale zapewniają większe bezpieczeństwo dla klienta, pod warunkiem, że wykupi odpowiednie ubezpieczenie.

Potentatów plusy i minusy

Decydując się na wynajem samochodu w kraju, w którym planujemy urlop, możemy to uczynić już w Polsce (np. telefonicznie, internetowo lub osobiście na lotnisku), ale tylko w przypadku największych firm z tej branży, posiadających swoją filię nad Wisłą.

Udogodnieniem jest fakt, iż umowę podpisujemy w języku polskim, przez co możemy się ustrzec niekorzystnych dla nas paragrafów, szczególnie gdy barierę stanowi język.
Ale uwaga! Międzynarodowe wzory umów w jednej firmie są ujednolicone tylko na pozór. Przyczyną są różnice dotyczące przepisów pomiędzy krajami.

Przyszli klienci powinni także zwrócić uwagę na fakt, iż do bazowej ceny wynajmu, nie wszystkie firmy wliczają obowiązkowe koszty ubezpieczeń CDW (Collision Damage Waiver), czyli na okoliczność wypadku oraz TP (Theft Protection) na wypadek kradzieży. Należy nadmienić, że są to ubezpieczenia „bazowe”, nie pokrywające całości powstałej szkody, a ograniczające odpowiedzialność własną klienta do około 400 Euro plus VAT dla aut z segmentów A,B i C. Bardziej przezorni turyści mogą dodatkowo zminimalizować ryzyko opłat z własnej kieszeni, wykupując opcjonalne ubezpieczenie Super CDW bądź też PAI (Personal Accident Insurance) dla siebie i pasażerów od następstw nieszczęśliwych wypadków, powstałych w trakcie jazdy wynajętym samochodem.

Oferta dużych firm przypadnie do gustu także kierowcom lubiącym objazdowe wycieczki po kilku krajach. Niejednokrotnie zachodzi potrzeba oddania auta w innym miejscu, niż to w którym je odbieraliśmy, a takie możliwość dają tylko największe wypożyczalnie.

Tanie jednoślady

Lista ewentualnych opłat, w którą wchodzi także kaucja obciążająca naszą kartę kredytową, może być długa co skłania wielu turystów do korzystania z tańszych, lokalnych wypożyczalni.




Ich zaletą jest duża elastyczność cenowa oraz niewygórowane wymogi prawne, szczególnie w krajach wyspiarskich. Bywa, że firmy nie pytają nawet o prawo jazdy czy wiek kierowcy, a dla formalności wystarcza niekiedy sam paszport. Właściciele zwalniają nas także z obowiązku uiszczenia kaucji zwrotnej i ubezpieczenia antykradzieżowego.

Lokalne wypożyczalnie posiadają także szeroką paletę jednośladów, począwszy od najpopularniejszych skuterów a skończywszy na maszynach o pojemności 1000 cm³. Także i w tym przypadku wymogi stawiane przez firmy „rent a car” nie są wysokie. Ważny dokument tożsamości ze zdjęciem, od 15 do 30 Euro za dobę, niekiedy kaucja zwrotna w granicach 60 euro, to wszystkie warunki jakie musimy spełnić, aby cieszyć się jazdą na dwóch kółkach.

Warto pamiętać:

- Dokładnie przeczytać umowę wynajmu
- Spytać o limit kilometrów w umowie
- Duże firmy respektują tylko karty kredytowe
- Dzień wynajmu także decyduje o cenie
- Mieć polskie prawo jazdy i dowód tożsamości
- Sprawdzić czy ubezpieczenia CDW i TP są wliczone w cenę
- Obejrzeć dokładnie stan nadwozia przed odbiorem
- Auto oddajemy czyste i z pełnym bakiem, tak jak otrzymaliśmy
- Taniej jest wypożyczać pojazd z wyprzedzeniem lub w połowie tygodnia.

źródło: motofakty.pl
Źródło: cafemirenium.kylos.pl/viewtopic.php?t=4239